środa, 3 października 2012

Pomarańczowa odsłona i wycieczka do Chęcin

 Witajcie.
Dzierżąc w dłoni aparat chodzę i szukam kolorów jesieni. Oto moje propozycje koloru pomarańczowego.










W ostatnią sobotę września zwiedziliśmy ruiny zamku w Chęcinach.
Jesienne lasy to przeogromna feeria barw. Pogoda dopisała.
Jeśli będziecie w pobliżu odwiedźcie również znajdującą się w pobliżu jaskinię Raj.
Posiada ona przepiękną i dobrze zachowaną szatę naciekową a ilość stalaktytów ( w różnych stadiach rozwoju) jest ogromna.














Pozdrawiam serdecznie.


środa, 26 września 2012

Gra w kolory, kolejny koszyczek,urodziny, urocze spotkanie, szarlotka i wyróżnienie

Witajcie

Przyłączyłam się do zabawy z Anne i wraz z nią gram kolorami jesieni.
Oto moja propozycja - kolor czerwony

Wrzesień to dla mnie miesiąc szczególny- świętuje urodziny mojej Córci
Wszystkiego Najlepszego mój Skarbie z okazji 7 urodzin !


Najnowsza fascynacja mojej Córki- Monster High .
Upiekłam biszkopt, przełożyłam bitą śmietaną kremówką wymieszaną z serkiem mascarpone.
Dekoracja z pianek marshmallow i barwników spożywczych.
Nie do końca jestem z niego zadowolona ale najważniejsze, ze podobał się Gabrysi i jej gościom.

Powstał kolejny koszyczek- prezent dla koleżanki.



I jeszcze muszę się pochwalić cudownym spotkaniem w realu z Motylkiem z bloga Perełki czasu .
Umówiłyśmy się na wymiankę. Moje  prezenty możecie zobaczyć na blogu u Motylka. Ja w ferworze i emocjach przedspotkaniowych nie zdążyłam ich sfotografować.    
Dostałam przepiękne woreczki i romantyczno-sielskie serducho.
Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Okazało się, że mieszkamy od siebie dosłownie "rzut beretem" (jakiś dwie ulice) i dopiero dzięki blogowi udało nam się poznać .
Mam nadzieję, ze to nie ostatnie nasze spotkanie .



i jeszcze propozycja kulinarna:szarlotka .
3 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1 kostka margaryny
1 cukier waniliowy 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
2 łyżki kakao
5 żółtek
Mąkę posiekać z margaryną , dodać żółtka , cukier , zagnieść ciasto.
Podzielić na 3 części, do jednej dodać kakao.I wstawić do lodówki na kilka godzin.
Na tarce o grubych oczkach utrzeć jasną część ciasta. Na 
nią układać pokrojone jabłka, na cieniutkie plasterki, na to utrzeć kolejną jasną cześć ciasta.
na nią nałożyć pianę ubitą z  5 białek i z szklanki cukru
Na wierzch utrzeć ciemną część ciasta.
Piec w 170 stopniach około 1 godzinę i 15 minut

Otrzymałam wyróżnienie od Mags
Bardzo dziękuję, jest mi niezwykle miło.

Chciałam przekazać wyróżnienie wszystkim Tym, którzy tworzą, żyją z pasją , są pełni pomysłów. Czyli WAM KOCHANE !!!
Bardzo dziękuję, za  wszystkie Wasze komentarze. Dodają mi skrzydeł i dopingują do działania.
Pomalowałam nogi taboretu ale o tym będzie w kolejnym poście.
pozdrawiam jesiennie




wtorek, 28 sierpnia 2012

Wakacyjne wspominki, nowe oblicze starego taboretu i wyróżnienie

Witajcie
Dziś - mało pisania , dużo zdjęć. Po pierwsze chciałam pokazać Wam kilka fotek z wakacji.


























 Mam nadzieję, że się uśmiechniecie, gdy pokażę kilka zdjęć z wesołej, leśnej sesji, jaką urządziłam sobie z dzieciakami.








A na koniec nowa odsłona starego taboretu.




Dostał szydełkowy berecik, zastanawiam się jeszcze czy nie pomalować mu nóg na jasno turkusowy  lub miętowy kolor?

Chciałam podziękować za słodkie wyróżnienie, które otrzymałam od Gosi z Pachnących Inspiracji


Przekazuje je dalej pięciu wspaniałym Blogerkom:

Alicji z  black-white-home-and-me  za wrażliwość i wspaniałe serce

Elisaday z Domku na drzewie    za ciepło i magiczny czar jaki roztacza

Iwalii z Szafy Malowanej  za lekkość pióra (klawiatury) i interesujące tematy

Szalir z Zacisza A   za piękne zdjęcia, w których chwyta migawki codzienności

MartaeM z Foto st(w)ory  za inspiracje, nie tylko kulinarne

Pozdrawiam serdecznie, w ten wtorkowy, słoneczny ale chłodny dzień.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Nareszcie po remoncie, trzy biscornu, trójwarstwowy sernik na zimno

Witajcie
Wreszcie udało się zakończyć malowanie kuchni i salonu.Wzięłam sobie Wasze rady do serca i postanowiłam : zrobię sobie na szaro. Choć wyszło jak wyszło.
Kupiłam farby Dulux : zimowa cisza (ciemny)- do salonu i dryfujące kry (jasny) do kuchni.
I tak- zimową ciszę mogę polecić wszystkim tym, którzy szukają odcieni szarości, bez domieszki innych kolorów. Zaś dryfujące kry- który na próbce wydawał się jasnoszary, po namalowaniu większej powierzchni okazał się być bardziej niebieski niż szary. Choć suma sumarum wygląda nieźle.
W salonie brakuje jeszcze turkusowych dodatków,  nie miałam czasu poszperać po sklepach, w poszukiwaniu jakiś ciekawych tkanin.









Mija mój drugi tydzień urlopu, trochę w rozjazdach,



 
trochę w domu. Wykorzystuję wolny czas, żeby pokrzyżykować.
Efekty- zrobiłam swoje pierwsze biscornu, nawet nie jedno a trzy!
W tle pojawia się moje pudełko na muline, które dostałam od koleżanek z pracy .
Dziękuję Kochane Dziewczyny, Wy dobrze wiecie jak mnie uszczęśliwić!









 Również kulinarnie nie próżnuję, zrobiłam trójwarstwowy sernik .Wygląda i smakuje przepysznie.
 Przepis znajdziecie TU







Uciekam na kilka dni za miasto, nad jezioro, odpocząć i poopalać się, a także przygotować się psychicznie do powrotu do pracy.
Życzę Wszystkim, którzy są przed lub w trakcie urlopu- słońca, temperatur powyżej 20 stopni, odpoczynku i naładowania baterii na cały rok.
A Wszystkim, którzy są już po, życzę aby weekendy trwały i trwały  a dni powszednie mknęły jak wicher.