Witajcie
Jesień to, dla mnie, doskonały czas na zatopienie się w książkach. Ostatnio przeczytałam interesujący thriller pt. Dziennik mojego zniknięcia, autorstwa Camilli Grebe. Akcja książki toczy się zimową porą, w małej szwedzkiej wsi, gdzie wszyscy się znają. Zamknięta fabryka spowodowała ogromne bezrobocie, które dotknęło wszystkich mieszkańców wsi.
Czy uda się rozwiązać zagadkę znalezionych w lesie szczątków małej dziewczynki? Czy zniknięcie policjanta wiąże się ze starą zbrodnią? Czy mają z tym coś wspólnego uchodźcy mieszkający w lesie?
Narratorów mamy trzech, co czyni książkę jeszcze bardziej interesującą, Malin- młoda policjantka, Jake- nastolatek, który znalazł się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie. Hanna sądowa psycholog (zmagającą się ... no własnie z czym ona się zmaga.... z zanikiem pamięci, spowodowanym ogromną traumą?)
Więcej nie mogę zdradzić, bo może ktoś z Was skusi się na przeczytanie.
Wciągająca historia trzymająca w napięciu do ostatnich stron.
Polecam wszystkim miłośnikom kryminałów.
Wydawnictwo Sonia Draga dziękuję za egzemplarz.
Przy ciekawej lekturze można z przyjemnością spałaszować drobne ciasteczko domowej roboty. U mnie koperty z jabłuszkiem.
Przepis znajdziecie tu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 listopada 2018
czwartek, 13 marca 2014
Kamienie na szaniec
"Kamienie na szaniec" były jedną z moich ulubionych lektur szkolnych. Pamiętam, że czytając książkę płakałam jak bóbr. Potem na studiach czytałam "Kamienie" po raz kolejny. I znów ogromne emocje, przemyślenia: czy ja potrafiłabym żyć tak jak Oni, czy stać byłoby mnie na taką odwagę i determinację ?
Dlatego wiedziałam, że muszę zobaczyć film Roberta Glińskiego. Już zanim trafił do kin wywołał spore medialne dyskusje i niezbyt pochlebne recenzje ( np. Tomasza Raczka, który nie zostawił na filmie suchej nitki )
Na film wybrałam się ze swoim trzynastoletnim synem.
Moje wrażenia: świetna muzyka Łukasza Targosza, niezwykle współczesna ale oddająca klimat filmu.
Świetna gra aktorska Tomasza Ziętka wcielającego się w postać Rudego. Według mnie to młody, zdolny aktor, oby tylko miał możliwość grania w interesujących filmach a nie w odmóżdżających telenowelach.
Rola kobiet w filmie, niestety tylko dekoracyjna ( Jedyną elektryzującą kobiecą rolę stworzyła Danuta Stenka jako matka Janka )
Historia zdecydowanie uwspółcześniona ale jak dla mnie jest to zdecydowanym plusem tego filmu.
Mój syn wyszedł z kina poruszony i chyba właśnie o to chodziło reżyserowi. Dotrzeć do młodego widza. Przyzwoity film, na który warto się wybrać.
Polecam
Subskrybuj:
Posty (Atom)