Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Panna Kicia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Panna Kicia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 lutego 2013

Candy czyli kilka prezentów dla Was oraz ciasto orzechowe.

Witajcie
Zerknęłam na swój ostatni post, od którego minęły już dwa miesiące. Raczej zleciały jak z bicza strzelił.
Moje miłe obserwatorki chciałam podarować Wam  dwa drobiazgi.
Takie cukierasy na zakończenie zimy.





Pierwszą jest serwetnik z kogucikiem a drugą biscornu.

Zasady są proste wystarczy pozostawić komentarz z chęcią udziału w zabawie, wkleić na swoim blogu banerek z aktywnym linkiem, nieposiadających bloga również zapraszam do udziału w zabawie.

Losowanie odbędzie się 21 marca.

Piekłam ostatnio przepyszne ciasto z orzechami .
Przepis zdradziła mi mama mojej koleżanki Małgosi.
Dziękuję.
Chciałam podzielić się z Wami przepisem
spód to klasyczne kruche ciasto, każdy ma swój sprawdzony przepis.
Ja robię taki:
1,5 szklanki mąki
pół kostki masła
4 czubate łyżki cukru,
1 jajko
łyżka śmietany
2 łyżeczki proszku do pieczenia.
Ciasto zagnieść i do lodówki na około 1 godzinę.

Natomiast orzechowa góra to:

30 dag włoskich orzechów
pół szklanki cukru
pół kostki masła
2 łyżki miodu
cukier, masło i miód przełożyć do rondelka i stopić, do płynnej masy dodać posiekane orzechy.
Masą wyłożyć kruchy spód.
Piec około 40 minut w 190 stopniach.
Smacznego

Chciałam pokazać Wam jeszcze jedno zdjęcie, które zatytułowałam:
Królowa jest tylko jedna!!


Do następnego!!

wtorek, 17 lipca 2012

Pierwsze próby transferu na tkaninie oraz pastelowo-wiśniowy mix

Dawno, dawno temu wygrałam w Candy u Myszki buteleczkę Citra Solv i buteleczkę Mod Podge .
Z Mod Podge zmierzyłam się od razu a biedna butelka Citra Solv leżała i czekała na lepsze czasy.
Wreszcie zawzięłam się i postanowiłam spróbować.
Przy okazji szycia koszyka na chleb udekorowałam go napisem.
Poszło łatwo, lekko i przyjemnie.
Choć miałam trochę stracha, gdyż nie posiadam drukarki laserowej.
Wydruk z atramentówki nie rozmazał się i prezentuje się tak:


 Będę dalej próbować i prezentować na blogu rezultaty



Rozpoczęłam sezon przetwarzania wspaniałych smaków lata.
tym razem na tapecie- wiśnie.
Zrobiłam dżemiki i zamroziłam parę kilo.
Będą jak znalazł zimową porą- do ciast i deserów.






 I jeszcze pastelowa sesja, której inspiracją były dwa pojemniki Emalii Olkusz zakupione na Pchlim targu.
Ja jestem nimi zachwycona.




Panna Kicia uwielbia wstążki, nitki i szpulki- tu w swoim żywiole.


 Pozdrawiam serdecznie, życząc słońca i wyższych temperatur niż u mnie( dziś 18 stopni) Wszystkim moim Czytelniczkom.





sobota, 14 lipca 2012

Wakacyjny konkurs, z kotem w roli głownej

 Tu  LINK  gdzie można oddać głos.

Na blogu Klub Kota Jasna 8  świetny konkurs zatytułowany JAK ŚPIĄ NASZE KOTY?
Oczywiście prezentuję Pannę Kicię i jej śpiące pozy.
I moja prośba, jeśli możecie to kliknijcie na link i głosujcie na Pannę Kicię, 16 lipca ( w poniedziałek)
a to już obiecane zdjęcia
Lubię róż:


Na sofie też lubię drzemać


 Podzielam pasje Mojej Pani:



wtorek, 3 lipca 2012

Niebiańska jagodowa rozkosz

Rozpoczęłam sezon jagodowy. Ciasto o niebiańskim smaku jagód, bitej śmietany i kruchego ciasteczkowego spodu. Rewelacja.
Przepis z bloga Mała Cukierenka
Po drobnych modyfikacjach.
Spód:
150 g. pokruszonych pełnoziarnistych ciastek
10 dag roztopionego masła.
Wymieszać ciastka z roztopionym masłem i wyłożyć na spód tortownicy i do lodówki
Masa:

30 g żelatyny
1/4 szkl. wody
450 g śmietankowego twarogu do serników
250 ml śmietanki kremówki
1 szkl. cukru pudru
1 łyżka soku z cytryny
3 szkl. umytych jagód.
Żelatynę namoczyć w 1/4 szkl. wody, podgrzać aż się rozpuści.
Wymieszać ser śmietankę cukier i sok z cyytryny.
Jagody zmiksować dodać do sera wymieszać, wlać powoli ciepłą żelatynę, wymieszać, odstawić, zeby zgęstniałą ( trwa to dosłownie chwilę) Przełożyć na ciasteczkowy spód.
do lodówki.
Wierzch:
250 ml śmietanki  30 %ubić z odrobiną cukru, posypać jagodami.











 Panna Kizia umęczona upałem






 Pozdrawiam z trzeciego pięterka, temperatura na zewnątrz 36 stopni a u mnie w środku , bagatela,
30 stopni.
Jeśli tylko się da uciekam na balkon.




A wieczorem sączę winko wpatrując się migoczący blask świec rozmyślam o nowych kolorach ścian w kuchni i s(r)alonie :)
Bo już niedługo zabieram się za malowanie.
Relacja niebawem.
Miłego tygodnia!









niedziela, 25 marca 2012

Wiosennie, z dedykacją dla Marty :)

Witajcie, melduję, że żyję, pracuje i staram się w wolnych chwilach (jeśli jakimś cudem uda mi się je znaleźć)  coś szyć, haftować.
Podobnie jak większość z Was chciałabym bardzo, aby doba była elastyczna i rozciągała się jak guma.




 Upiekłam owocowe ciasto z lekką budyniową pianką. Niestety (dla mojej oponki na brzuchu) było bardzo smaczne i zjadłam dwa kawałki.
Dla wszystkich chętnych podaję przepis: 
2,5 szklanki maki pszennej
250 g masła
2 łyżeczki proszku do piecznia
3 łyżki cukru pudru 
5 żółtek 
Masło pokroić w kostkę , zagnieść z pozostałymi składnikami.Podzielić na dwie części. Zamrozić (2-3 godziny)
Blachę wyłożyć papierem. zatrzeć na grubej tarce część zamrożonego ciasta.Lekko przyklepać . Podpiec w 190 stopniach około 20 minut.
Wystudzić.
5 białek 
1 szklanka cukru
1 cukier waniliowy
2 opakowania budyniu śmietankowego, bez cukru.
1/2 szklanki oleju słonecznikowego.
Ubić białka , powoli wsypywać cukier i budyń, na końcu wlać olej.
Wylać na podpieczony spód,ułożyć owoce ( ja miałam zamrożone maliny i owoce leśne). Na wierzch zetrzeć reszte zamrożonego ciasta.
Piec w 190 stopniach około 40 minut.
Wyjąć, ostudzić i oprószyć cukrem pudrem 

Nie mogłam się oprzeć i dlatego prezentuję Pannę Kizię w ulubionych pozach.






W pocie czoła walcząc z maszyną , z materiałem, z nićmi i ze sobą uszyłam takie coś- co dumnie można nazwać pokrowcami na krzesła. Niestety dalekie od ideału. 




Powoli przygotowując się do Świąt uplotłam wianek i udekorowałam styropianowymi jajkami oklejonymi starym, papierem nutowym.




 

A na koniec dwa woreczki, jeden na spinki i opaski córeczki, drugi na klamerki od bielizny.