Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 maja 2015

Sowi zawrót głowy i wiosenna tarta

Witajcie
Wzięło mnie na szycie. Zakupiłam na allegro tkaninę minky, w  sklepie internetowym Drecotton nabyłam urocze materiały i wyciągnęłam maszynę . Chciałabym napisać, że szycie poszło mi jak po maśle ale niestety tak nie było. Nici się rwały, maszyna strajkowała, elastyczny materiał minky nijak nie chciał się zgrać z bawełną. Były momenty, że miałam ochotę wyrzucić przez balkon i maszynę i materiały. Nie poddałam się jednak i szyłam dalej. Uszyłam dużą poduchę, małą sówkę i torbę ( z podszewką )



No i na koniec wątek kulinarny ( ostatnio to już tradycja).
Upiekłam tartę z owocami,  kruchy spód, masa z serka mascarpone i śmietanki kremówki. Szybka i niezwykle prosta a przy tym piękna i smaczna.

Pozdrawiam wiosennie



poniedziałek, 30 marca 2015

Kremowy sernik nowojorski i nowa roleta.



Witajcie
Próbując reanimować mój blog ( ostatni wpis w grudniu. Wstyd, wstyd wstyd! )
Zamieszczam przepis na kremowy, rozpływający się w ustach sernik nowojorski.
 
Na spód:
70 g masła, roztopionego
140 g ciastek petit beurre, pokruszonych
Ciastka potraktować blenderem i wymieszać z roztopionym masłem.
masę układamy w tortownicy, schładzamy.
Masa serowa:
1 kg sera z wiaderka( polecam  Piątnicę) 
25 dag cukru
3 łyżki mąki pszennej
3 jajka
200 ml kwaśnej śmietany ( ja daję 18%)
2 łyżki ekstraktu z wanili

Wszystkie składniki (w temperaturze pokojowej )  zmiksować i wylać na ciasteczkowy spód.
Piekę go w kąpieli wodnej tzn. na dół piekarnika wkładam dużą blachę napełnioną gorącą wodą.
Piekę w około 170 stopniach ok 50-60 minut , studzę w uchylonym piekarniku.



W tle widać moją własnoręcznie uszytą roletę.
Kupiłam najtańszą tkaninę w IKEA , tunel jest zapinany na rzep, w razie ściągania nie muszę rozkręcać karnisza.


Zapraszam na swój INSTAGRAM

Przyznam się bez bicia, że  Instagram mnie wciągnął bez reszty.

Pozdrawiam wiosennie!

wtorek, 11 grudnia 2012

Drugi tydzień Adwentu, moje przygotowania do Świąt w kolorze CZERWONYM, zabawa w "Podaj Dalej" , wygrane Candy oraz nieoczekiwany prezent.

Witajcie Moi Drodzy Obserwatorzy!


W naszym zabieganym świecie często zapominamy o prawdziwym sensie Świąt Bożego Narodzenia. To już drugi tydzień Adwentu, czasu jak dla mnie magicznego, nie z racji udekorowanego świątecznie mieszkania. Dla mnie to czas radosnego oczekiwania na przyjścia Naszego Pana. 
W naszym kościele Roraty dla dzieci odbywają się o godzinie 18.00.
Własnoręcznie (przy małej maminej pomocy) moje dzieci zrobiły roratni lampion.
Ciepło robi mi się na sercu widząc starsze i młodsze dzieciaki wędrujące przez ciemny kościół z zapalonymi lampionami. Widząc ich entuzjazm, radość i mnie się on udziela. Kłopoty i zmartwienia jakoś mniej mi ciążą, uśmiecham się i myślę sobie: dobrze, że TU jestem.

"Wśród licznych trosk i niepokojów,
kiedy już sił  nie starcza nam,
karmisz nas, Panie , swoim Ciałem,
Tyś nasza moc, nasz Bóg i Pan."

 Powinnam wspomnieć jeszcze o księdzu Mirosławie- wspaniałym katechecie, który zachęca dzieci do aktywnego uczestnictwa w roratach. W tym roku myślą przewodnią jest Jezusowa klasa.




Prócz duchowego przygotowywania się do Świąt ozdabiam też mieszkanie- w adwentowym stroiku wykorzystałam białe świece. Transfer na nich zrobiłam dzięki tutorialowi  Myszki.
Wystarczył wydruk komputerowy, taśma klejąca, woda i nożyczki i gotowe.

Reszta dekoracji zdecydowanie w kolorze - CZERWONYM. 




Kolejny sweter dostał drugie życie:


Jeśli chcecie upiec coś lekkiego,  polecam koperty z jabłkami- przepis znajdziecie TU.
Doskonale komponują się z popołudniową kawą. Ostrzegam jednak, że maja jedną wadę -szybko się kończą.




Taca-stolik to było moje marzenie od ponad roku, które wreszcie udało mi się spełnić, dzięki Lucy. Bardzo Ci Kochana jeszcze raz dziękuję.


 Wygrałam Candy u Catherine i takie cudeńka do mnie dotarły:


Szczęście dopisało mi również  w Weddingfairy, otrzymałam cudowny, fioletowy "cukieras"
Szukam odpowiedniej ramy, aby wyeksponować go w sypialni.


Od Brydzi otrzymałam niespodziewaną, zaskakującą i bardzo miłą przesyłkę.
Zachwyciłam się na jej blogu piernikowymi ludkami, poprosiłam o wykrój a otrzymałam przesyłkę nie tylko z wykrojem ale i z samym ślicznym piernikowym ludzikiem.
Dziękuję ogromnie.



Od Paulinki otrzymałam wyróżnienie- Bardzo dziękuję, niezwykle mi miło, na pytania odpowiem
w kolejnym poście.



W ramach zabawy "podaj dalej" zostałam obdarowana przez Kamilę tymi oto cudeńkami.
Teraz ja zapraszam do zabawy. Zasady są następujące:
1.Musisz posiadać bloga.
2.Pierwsze trzy osoby, które zgłoszą chęć wzięcia udziału w zabawie otrzymają ode mnie, ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni.
3.Osoba zgłaszająca się, po otrzymaniu przesyłki, organizuje taką samą zabawę u siebie i daje szanse kolejnym trzem osobom.
4. Każdy blogowicz może trzy razy uczestniczyć w takiej zabawie.





 Zapraszam do zabawy.
Pozdrawiam

środa, 26 września 2012

Gra w kolory, kolejny koszyczek,urodziny, urocze spotkanie, szarlotka i wyróżnienie

Witajcie

Przyłączyłam się do zabawy z Anne i wraz z nią gram kolorami jesieni.
Oto moja propozycja - kolor czerwony

Wrzesień to dla mnie miesiąc szczególny- świętuje urodziny mojej Córci
Wszystkiego Najlepszego mój Skarbie z okazji 7 urodzin !


Najnowsza fascynacja mojej Córki- Monster High .
Upiekłam biszkopt, przełożyłam bitą śmietaną kremówką wymieszaną z serkiem mascarpone.
Dekoracja z pianek marshmallow i barwników spożywczych.
Nie do końca jestem z niego zadowolona ale najważniejsze, ze podobał się Gabrysi i jej gościom.

Powstał kolejny koszyczek- prezent dla koleżanki.



I jeszcze muszę się pochwalić cudownym spotkaniem w realu z Motylkiem z bloga Perełki czasu .
Umówiłyśmy się na wymiankę. Moje  prezenty możecie zobaczyć na blogu u Motylka. Ja w ferworze i emocjach przedspotkaniowych nie zdążyłam ich sfotografować.    
Dostałam przepiękne woreczki i romantyczno-sielskie serducho.
Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Okazało się, że mieszkamy od siebie dosłownie "rzut beretem" (jakiś dwie ulice) i dopiero dzięki blogowi udało nam się poznać .
Mam nadzieję, ze to nie ostatnie nasze spotkanie .



i jeszcze propozycja kulinarna:szarlotka .
3 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1 kostka margaryny
1 cukier waniliowy 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
2 łyżki kakao
5 żółtek
Mąkę posiekać z margaryną , dodać żółtka , cukier , zagnieść ciasto.
Podzielić na 3 części, do jednej dodać kakao.I wstawić do lodówki na kilka godzin.
Na tarce o grubych oczkach utrzeć jasną część ciasta. Na 
nią układać pokrojone jabłka, na cieniutkie plasterki, na to utrzeć kolejną jasną cześć ciasta.
na nią nałożyć pianę ubitą z  5 białek i z szklanki cukru
Na wierzch utrzeć ciemną część ciasta.
Piec w 170 stopniach około 1 godzinę i 15 minut

Otrzymałam wyróżnienie od Mags
Bardzo dziękuję, jest mi niezwykle miło.

Chciałam przekazać wyróżnienie wszystkim Tym, którzy tworzą, żyją z pasją , są pełni pomysłów. Czyli WAM KOCHANE !!!
Bardzo dziękuję, za  wszystkie Wasze komentarze. Dodają mi skrzydeł i dopingują do działania.
Pomalowałam nogi taboretu ale o tym będzie w kolejnym poście.
pozdrawiam jesiennie




wtorek, 17 lipca 2012

Pierwsze próby transferu na tkaninie oraz pastelowo-wiśniowy mix

Dawno, dawno temu wygrałam w Candy u Myszki buteleczkę Citra Solv i buteleczkę Mod Podge .
Z Mod Podge zmierzyłam się od razu a biedna butelka Citra Solv leżała i czekała na lepsze czasy.
Wreszcie zawzięłam się i postanowiłam spróbować.
Przy okazji szycia koszyka na chleb udekorowałam go napisem.
Poszło łatwo, lekko i przyjemnie.
Choć miałam trochę stracha, gdyż nie posiadam drukarki laserowej.
Wydruk z atramentówki nie rozmazał się i prezentuje się tak:


 Będę dalej próbować i prezentować na blogu rezultaty



Rozpoczęłam sezon przetwarzania wspaniałych smaków lata.
tym razem na tapecie- wiśnie.
Zrobiłam dżemiki i zamroziłam parę kilo.
Będą jak znalazł zimową porą- do ciast i deserów.






 I jeszcze pastelowa sesja, której inspiracją były dwa pojemniki Emalii Olkusz zakupione na Pchlim targu.
Ja jestem nimi zachwycona.




Panna Kicia uwielbia wstążki, nitki i szpulki- tu w swoim żywiole.


 Pozdrawiam serdecznie, życząc słońca i wyższych temperatur niż u mnie( dziś 18 stopni) Wszystkim moim Czytelniczkom.





piątek, 12 marca 2010

Chwalę się , a co mi tam

Wiem od Kasandry, że dotarła do niej paczuszka wymiankowa z okazji Dnia Kobiet.
Mogę więc pokazać co dla niej zrobiłam .

Woreczek z suszoną lawendą.







Trochę szydełkowych kwiatuszków i aniołek.



zakładki i karteczka z życzeniami



Było też coś słodkiego ale nie załapało się do fotek.


Zainspirowana świątecznymi przygotowaniami dziewczyn uszyłam kaczuszki:



I jeszcze koślawy króliczek, łapki rozłożone , gotowe do przytulenia.
Nie było to zamierzone, za bardzo je wypchałam.





Pozdrawiam Was gorąco na przekór pogodzie.