poniedziałek, 27 lipca 2015

Come back decoupage i risotto z cukinią

Witajcie
Dawno temu byłam ogromną fanką decoupage, potem w natłoku pracy zawodowej i domowej porzuciłam to rękodzieło. Od jakiegoś czasu dojrzewała we mnie myśl, żeby wrócić. Kupiłam pudełka, klej i serwetki odnalazłam w pudle (gdzie trzymam tylko niezbędne rzeczy, których absolutnie nie mogę wyrzucić) Komplecik to prezent dla koleżanki.





W mieszkaniu mam prawie 30 stopni, pieczenie lub dłuższe gotowanie zupełnie mi się nie uśmiecha.
Przygotowuję szybkie, jednogarnkowe potrawy. Ostatnio było to risotto z fasolką szparagową, cukinią i kawałkami kurczaka. Zainspirowana przepisem z Kwestii Smaku zmodyfikowałam go zgodnie z zawartością własnej lodówki. Zamiast pomidorów (których nie miałam) dodałam podsmażone kawałki cukinii i kurczaka oraz ugotowaną dzień wcześniej fasolkę.
Wyszło bardzo smaczne. Polecam.
Pozdrawiam gorąco




12 komentarzy:

  1. Cudny prezencik- mi by sie spodobał ;)jedzonko pyszne jak dla mnie jednogarnkowe dania na te pogode w sam raz.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ piękny prezent, koleżanka na pewno będzie zachwycona. Wszystko wykonane perfekcyjnie i piękny wzór :))
    Risotto wygląda przepysznie :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniałe decu:) wracaj do rękodzieła, masz talent:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam Twój talent :) Kochana, piękne Twoje prace:)
    Koleżanka będzie bardzo szczęśliwa!!!
    A risotto brzmi przepysznie i też tak wygląda:) Ja to lubię bardzo takie dania jednogarnkowe:)
    moc uścisków - buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama chciałabym być Twoją koleżanką :))Prezencik piękny, wypracowany,dopracowany cud-miód :)) Potrawa też wygląda niezwykle smakowicie :)) serdeczności,ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam dania jednogarnkowe, i wcale nie z lenistwa! :-) Risotto często u mnie gości na obiad na wszelkie możliwe sposoby. Ulubiony zestaw jest z dodatkiem kurczaka (smażonego z cebulką), czerwonej fasolki, kukurydzy i starego żółtego sera. Oczywiście dużo curry.
    Fasolkę szparagową już miałam jako składnik risotta, ale cukinię jeszcze nie. Chyba będę musiała uzupełnić swoje podwoje kulinarne.
    Komplet dla koleżanki jest dopracowany do perfekcji. Będzie zadowolona, na bank! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha ha ha, startego żółtego sera (miało być!)
    Chociaż stary, czyli "zeschnięty" też może być, lepiej się trze na tarce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, ja tez zapomniałam o decoupage :-( czas by wrócić :-)
    Ale smakowite , a ja akurat mam sporo cukini
    Pozdrówka cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
  9. o i to jest pomysł na jutrzejszy obiad! dziękuję!
    a rękodzieło - piękne! cierpliwości trzeba przy tej pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Risotto wygląda bardzo smakowicie. Właśnie sobie uświadomiłam, że dawno czegoś takiego nie robiłam, czas na zmianę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. risotto bym chętnie zjadła:))) i ja nie pamiętam już kiedy robiłam dekupaż:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne fiolety :)) kropki zawsze mają swój urok a reszta dopełnia całości :))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz.