Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2015

Come back decoupage i risotto z cukinią

Witajcie
Dawno temu byłam ogromną fanką decoupage, potem w natłoku pracy zawodowej i domowej porzuciłam to rękodzieło. Od jakiegoś czasu dojrzewała we mnie myśl, żeby wrócić. Kupiłam pudełka, klej i serwetki odnalazłam w pudle (gdzie trzymam tylko niezbędne rzeczy, których absolutnie nie mogę wyrzucić) Komplecik to prezent dla koleżanki.





W mieszkaniu mam prawie 30 stopni, pieczenie lub dłuższe gotowanie zupełnie mi się nie uśmiecha.
Przygotowuję szybkie, jednogarnkowe potrawy. Ostatnio było to risotto z fasolką szparagową, cukinią i kawałkami kurczaka. Zainspirowana przepisem z Kwestii Smaku zmodyfikowałam go zgodnie z zawartością własnej lodówki. Zamiast pomidorów (których nie miałam) dodałam podsmażone kawałki cukinii i kurczaka oraz ugotowaną dzień wcześniej fasolkę.
Wyszło bardzo smaczne. Polecam.
Pozdrawiam gorąco




wtorek, 17 lipca 2012

Pierwsze próby transferu na tkaninie oraz pastelowo-wiśniowy mix

Dawno, dawno temu wygrałam w Candy u Myszki buteleczkę Citra Solv i buteleczkę Mod Podge .
Z Mod Podge zmierzyłam się od razu a biedna butelka Citra Solv leżała i czekała na lepsze czasy.
Wreszcie zawzięłam się i postanowiłam spróbować.
Przy okazji szycia koszyka na chleb udekorowałam go napisem.
Poszło łatwo, lekko i przyjemnie.
Choć miałam trochę stracha, gdyż nie posiadam drukarki laserowej.
Wydruk z atramentówki nie rozmazał się i prezentuje się tak:


 Będę dalej próbować i prezentować na blogu rezultaty



Rozpoczęłam sezon przetwarzania wspaniałych smaków lata.
tym razem na tapecie- wiśnie.
Zrobiłam dżemiki i zamroziłam parę kilo.
Będą jak znalazł zimową porą- do ciast i deserów.






 I jeszcze pastelowa sesja, której inspiracją były dwa pojemniki Emalii Olkusz zakupione na Pchlim targu.
Ja jestem nimi zachwycona.




Panna Kicia uwielbia wstążki, nitki i szpulki- tu w swoim żywiole.


 Pozdrawiam serdecznie, życząc słońca i wyższych temperatur niż u mnie( dziś 18 stopni) Wszystkim moim Czytelniczkom.





sobota, 11 września 2010

Magiczny czar moich babć.




Do napisania tego posta skłoniła mnie wizyta u mojej babci.Babcia Irenka ma 80 lat i jest cudowną osobą.Całe życie pracowała w gastronomi.Świetnie gotuje.
Wizyty u niej kończą się wielkim obżarstwem.
Po prostu nie można odmówić kolejnej porcji wyśmienitych biteczek, gołąbków, rolady śląskiej, pierogów itp.
Wychodzę od niej obładowana wałówką.
Nikt nie potrafi robić takich ogórków kiszonych jak ona.
A jakie robi wspaniałe zupy.
Siedziałyśmy ostatnio i babcia opowiadała mi o swojej młodości.
Wyciągnęła staruteńkie pudełko a w nim kilka zdjęć.
Bardzo przeżywała, ze nie ma zdjęcia ślubnego. Niestety dziadkowie byli tak biedni, że nie było ich stać na fotografa .
Wiele mi opowiadała o swojej pierwszej wielkiej miłości , co ciekawe nie był to jej przyszły mąż.
Z opowieści babci wynika, ze było to wielkie uczucie.
Niestety los ich rozdzielił i nie dane było im się spotkać przez kilka lat.
W dniu ślubu babci pojawił się ON.
Podobno zapanowała wielka konsternacja.
ON prosił, płakał i błagał.
Babcia nie miała tyle odwagi i sił aby odwołać ślub. Gdy opowiadała ,przyznam szczerze, że słyszałam nutkę żalu w jej głosie
Babcia podarowała mi kilka swoich zdjęć.
Tu kilka lat po ślubie , z mężem Stasiem.




O mojej drugiej babci Filomenie mogłabym wiele napisać.Miała bardzo, bardzo ciężką młodość. Nim poznała swojego męża wiele się nacierpiała.
Urodziła się i całe życie mieszkała na wsi. Nie bała się ciężkiej pracy.
Pamiętam wakacje spędzane u niej.
Ciepłe mleko prosto od krowy.
Pamiętała ,że uwielbiam mleko z pianką i zawsze takie mi dawała.
Rosół z wiejskiej kury gotowała najlepszy na świecie.
Pamiętam kaflowy piec i domowy makaron jej roboty.
Jej spracowane ręce głaskające mnie po głowie .
Pooraną zmarszczkami twarz .
Zawsze znalazła czas , aby ze mną porozmawiać.
Umarła gdy byłam małą dziewczynką.
Bardzo mi jej brak.

Tu na zdjęciu ze swoim mężem.



Przypominam o MOIM CANDY.
losowanie 13 września.

W mojej domowej spiżarni pojawiły się już soki z malin, dżemy i leczo.










Córeczka pomaga kroić paprykę







Czekam jeszcze na dojrzałe węgierki , z których zrobię przepyszną śliwkową nutellę z rumem.


Panna Kicia rośnie jak na drożdżach.









Miłej niedzieli życzę wszystkim zaglądającym